Wizyta w Gabinecie Wróżb i co z tego wyszło ?

Wizyta w Gabinecie Wróżb i co z tego wyszło ?
 

Czuła, że wszystko się skończyło i nic dobrego na nią nie czeka. Tymczasem jej kariera jest w rozkwicie. I właśnie teraz, po czterdziestce, ma powodzenie u mężczyzn jak nigdy w życiu. Ale ona czeka na tego jedynego. Wróżka powiedziała, że spotka go w tym roku.

Pamiętny sylwester

Sylwester 2013 roku był dla Moniki jednym z najgorszych w życiu. Dwa dni wcześniej porzucił ją partner, z którym spędziła 6 lat. Powiedział, że „nie ma dobrego momentu, więc zrobi to jeszcze w starym roku”. Wyznał, że przestał ją kochać i chce żyć jak singiel, poznawać nowe kobiety. Z dnia na dzień musiała wyprowadzić się z jego mieszkania, a wrócić do swojego nie mogła – nie było jej stać na utrzymanie go – kredyt we franku. Wynajmowane spłacało się samo. Na dokładkę tuż przed świętami straciła pracę.

Wprowadziła się do koleżanki i płakała. Powtarzała sobie: jestem sama, bez dachu nad głową, dzieci, pracy – beznadziejna. Była w rozpaczy, czuła, że wszystko się skończyło, nic nie zaczyna, nic dobrego nie czeka. A w styczniu 2014 roku miała skończyć symboliczne i okrągłe 40 lat. Jedyną rzecz, na jaką się zdobyła tego Sylwestra to wizyta u wróżki. Ponieważ była umówiona dużo wcześniej, poszła. Monika pomyślała, że właśnie teraz przyda jej się dobra nowina. Pojawiła się w gabinecie bez wiary w cuda, nawet w to, że może mieć w przyszłości udane życie. Z niedowierzeniem i dystansem słuchała Anny Kempisty, że „ułoży jej się lepiej niż myśli”, że w przyszłym roku napisze książkę, która dobrze się sprzeda, znajdzie wymarzoną pracę, pójdzie na studia podyplomowe. Za dwa lata miała spotkać mężczyznę życia, niewykluczone, że zajdzie z nim w ciążę, ale po drodze miał do niej wrócić jakiś „były”.

Bajkowa wróżba

Brzmiało jak bajka. Monika wyszła od wróżki pocieszona i ubawiona, jednak do tego, co usłyszała nie przywiązywała wielkiej wagi. Zamiast się bawić i iść na imprezę, pożegnać stare, przepłakała sylwestrową noc. Dokładnie 9 stycznia 2014 roku zadzwonił telefon – propozycja napisania książki! Nie spodziewała się tego, ponieważ kompletnie o to nie zabiegała, nawet nie marzyła. Przyjęła ofertę, bo w jej kończącym się zawodzie dziennikarskim nie miała już czego szukać. Zakasała rękawy i w trzy miesiące napisała thriller. Pojawił się tuż przed wakacjami, a jesienią był na liście bestselerów! Wtedy pomyślała, że coś w tych wróżbach musi być, choć wcześniej kompletnie w nie wierzyła.

We wrześniu odezwał się do niej na facebooku mężczyzna, z którym miała krótki romans jeszcze na studiach. Spotkali się na kawę. Kuba opowiadał, że jest w trakcie rozwodu, że małżeństwo było pomyłką, ale jego owocem jest dwójka udanych dzieci, które bardzo kocha. Okazało się, że przypadkiem, dwie ulice od niej wynajął sobie mieszkanie, bo dom zostawił żonie. Spotkali się i długo rozmawiali. Kuba wyznał, że zapamiętał ją, jako pełną energii i radości życia dziewczynę, za którą przez te lata tęsknił. Że nie zdecydował się na związek z nią, bo uznał, że nie sprosta jej wymaganiom, nie dotrzyma kroku.

Monikę zdziwiło, że tak ich relację widział. Wtedy, 14 lat temu, czuła się porzucona, bo miesiąc później spotykał się już z inną – późniejszą żoną. Gdy wszystko sobie opowiedzieli i okazało się, że nadal się lubią, umówili się na wspólne gotowanie. I tak spędzili razem trzy miesiące. Nie był to już ognisty romans jak przed laty, ale było im dobrze. Oboje wiedzieli, że znowu minęli się w czasie. On przeżywał rozstanie z dziećmi i nie był gotowy na nowy związek. Monika nie chciała, jak to określiła, „pakować się w faceta, na którego musi czekać i to bez gwarancji, że jak odtaje to coś z tego będzie”. Rozstali się bez bólu.

Nowe życie!

Pod koniec roku Monika zapisała się na studia podyplomowe, które zaczęły się wiosną, znalazła też pracę w wydawnictwie książkowym, jako menedżerka od e-booków – wymarzoną! W Sylwestra 2014 roku, gdy szykowała się na bal uświadomiła sobie, że wszystkie przepowiednie wróżki Anny właśnie się spełniły. To było niepokojące, jednocześnie ekscytujące, bo jeśli karty przepowiadają przyszłość to znaczy, że tuż za rogiem czeka na nią miłość życia! Tymczasem – zgodnie z przepowiednią – wystawiła mieszkanie na sprzedaż i dobija targu, co wzmocni jej sytuację finansową. Mężczyznę życia ma się pojawić niebawem. Monika obiecała, że jak tylko będzie wiedziała, że to Ten, podzieli się dobrą nowiną z czytelnikami portalu.


Twoja dobra wróżka, tarocistka, tłumacz snów
Anna Kempisty

Tagi: tarot, stawianie kart, wróżby z kart tarota,
 
Ta strona korzysta z plików Cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności